Premier League po 8. kolejce: zwycięstwa zaskoczyły, a obrona zyskała znaczenie

Osmasta kolejka Premier League dostarczyła aż 19 bramek i wyraźnie pokazała, że nie każde duże oczekiwanie przełożyło się na wynik. Największym zaskoczeniem była porażka Manchester United z Bournemouth 0:3, ale równie mocno zapisał się zwycięstwo Newcastle nad Crystal Palace 2:0. Arsenal pokonał Everton 2:0, Liverpool wygrał z Brightonem 2:0, a Tottenham potwierdził dobrą formę, wygrywając z Chelsea 2:0. Fulham zanotował zwycięstwo nad Coventry 1:0, natomiast Aston Villa zaskoczył Manchester City wynikiem 2:1.
Trzy mecze zakończyły się remisem: Ipswich podzielił się punktami z Nottingham Forest 1:1, Hull City zremisował z Brentford 1:1, a Sunderland pozostał bez bramki w starciu z Leeds 0:0. Te wyniki zwracają uwagę na wyraźny kontrast między spotkaniami, w których którakolwiek drużyna potrafiła znaleźć drogę do siatki, a meczami, w których defensywa zdominowała grę.
Tak rozkład wyników ukształtował ciekawy obraz rundy. Zwycięstwa większości faworytów nie były dla nich całkowicie oczywiste, ponieważ Manchester City, Chelsea i Crystal Palace przekroczyli linię środkową, lecz nie zdobył goli. Liverpool, Arsenal, Tottenham i Newcastle z kolei zakończyli rywalizacje bez concedowania bramek, a Fulham także zanotował clean sheet. W ten sposób kolejka połączyła kilka efektownych rozstrzygnięć z rozczarowaniem dla drużyn pokładających większą nadzieję na wyżej notowane zwycięstwo.
1X2: 40% trafności w 8. kolejce Premier League
W 8. kolejce Premier League rynek 1X2 zakończył się trafieniem w 4 na 10 spotkań, czyli skutecznością 40%. Trafnie rozpoznaliśmy zwycięstwo Arsenalu nad Evertonem 2:0, Fulhamu nad Coventry 0:1, Newcastle wobec Crystal Palace 0:2 oraz Liverpoolu nad Brightonem 2:0. W dwóch przypadkach poprawna była wskazówka na drużynę przyjazdową, natomiast dwa sukcesy dotyczyły zwycięstw gospodarzy.
Największe problemy pojawiły się w spotkaniach, w których rynek 1X2 wskazywał na gospodarzy lub gości, lecz rzeczywisty przebieg meczu był inny. Aston Villa pokonała Manchester City 2:1, Tottenham wygrał z Chelsea 2:0, a Bournemouth zaskoczył Manchester United 3:0. Błędne okazały się również typy w meczach Ipswich–Nottingham Forest 1:1 oraz Hull City–Brentford 1:1, gdzie zamiast zwycięstwa wybranej strony powstał remis.
Wyniki O/U i BTTS były słabsze. Skuteczność O/U na poziomie 30% oznacza, że rynek ten okazał się najtrudniejszy do trafienia w tej kolejce. BTTS zanotował 40%, czyli wynik porównywalny do 1X2, ale nadal niezadowalający. Warto odnotować, że 1X2 przyniósł przynajmniej kilka pewnych trafień związanych z jednoznacznymi rozstrzygnięciami, natomiast dokładne przewidywanie liczby goli i obu drużyn strzelających wymagało większej precyzji. Ogólna ocena: 40% w 1X2, 30% w O/U i 40% w BTTS — to zestawienie wskazujące na potrzebę większej ostrożności w krótkich, niskobrzmiących formach.
Najbardziej zaskakujące wyniki 8. rundy Premier League
Największym niespodzianką rundy okazało się zwycięstwo Bournemouth nad Manchester United 3-0. Prognoza zakładała wynik 1-0 i wskazywała na krótką przewagę gospodarzy, z prawdopodobieństwem 44 procent. Tymczasem drużyna zrewolucjonizowała spotkanie, zdobywając trzy bramki i odnotowując jedno z najbardziej przekonujących zwycięstw w tej serii meczów. Klub z Bournemouth wykorzystał rozczarowanie rywala i ostatecznie przekroczył przewidywany scenariusz, który zakładał znacznie bardziej wyrównaną rywalizację.
Równie zaskakujący był rezultat meczu Aston Villa z Manchester City, zakończonego wynikiem 2-1. Oczekiwania wskazywały na wygraną Aston Villa 2-0, z prawdopodobieństwem 60 procent, czyli najwyższym wartością prognozowanego wyniku wśród przedstawionych spotkań. Villa utrzymała jednak przewagę, Manchester City nie zdołał jej odwrócić, a bramki zdobyte w końcówce meczu potwierdziły, że przewaga gospodarzy nie została całkowicie wyeliminowana. To drugi z rzędu sukces drużyn wygrywających zgodnie z prognozą, lecz w zupełnie odmienny sposób niż Liverpool.
Liverpool zrealizował prognozę, pokonując Brighton 2-0 przy przewidywanym wyniku 1-0 i prawdopodobieństwie 46 procent. Zwycięstwo było zgodne z kierunkiem spodziewanym przez analityków, choć przewaga Liverpool ostatecznie okazała się większa, niż zakładała prognoza. Dwa trafienia dały drużynie bezpieczny rezultat i potwierdziły jej przewagę w rywalizacji z Brighton. Warto odnotować, że sukces ten przyniósł największą pewność w porównaniu z pozostałymi trafionymi typami, lecz nie zmienił zasadniczego obrazu rundy, w której największym problemem okazało się mylenie wyników faworytów.
Poza trzema meczami zgodnymi z prognozowanym kierunkiem,(round included draw?) Czułość rundy podkreśla remis Hull City z Brentford 1-1. Prognoza wskazywała na wygraną Hull City 2-0 z prawdopodobieństwem 58 procent, ale obie drużyny zdobyły po jedną bramkę, a punkt podzieliły. Właśnie w tym spotkaniu najbardziej wyraźnie ujawniła się granica między przewidywanym zwycięstwem a rzeczywistym przebiegiem meczu. Łącznie dwa z czterych wyników nie odpowiadały prognozowanym rezultatom, co pokazuje, że nawet wysokie wartości prawdopodobieństwa nie gwarantowały trafnych rozstrzygnięć.
8. kolejka Premier League: Manchester City i Arsenal na prowadzeniu
Po 8. kolejce Premier League tabela układa się niezwykle ciasno na czele. Manchester City i Arsenal mają po 21 punktów, a ich wyniki są identyczne: siedem zwycięstw, jeden remis i jedna porażka. Żaden z tych zespołów nie stracił jeszcze punktu w remisie, więc ich przewaga opiera się przede wszystkim na skuteczności w wygrywaniu spotkań. W razie remisu w przyszłej kolejce to właśnie bezbramkowa passa może mieć decydujące znaczenie w walce o pozycję lidera.
Tuż za liderami znalazł się Brighton, który ma 16 punktów i bilans pięciu zwycięstw, jednego remisu oraz dwóch porażek. Liverpool zajmuje czwarte miejsce z 15 punktami, dzięki czemu różnica między nim a Brighton wynosi tylko jeden punkt. Chelsea z 13 punktami pozostaje w odległości ośmiu punktów od liderów, natomiast Brentford z 11 punktami zamyka obecnie pierwszą szóstkę. Warto odnotować, że Brentford rozegrał już osiem meczów, tak jak pozostałe zespoły w tabeli, ale jego bilans dwóch zwycięstw, pięciu remisów i jednej porażki pokazuje, że utrzymanie pozycji w czołówce będzie wymagało większej skuteczności.
Wygląd na przyszłość wskazuje, że największa uwaga skupi się na utrzymaniu przewagi Manchester City i Arsenalu. Brighton oraz Liverpool są zaledwie kilka punktów za nimi, więc każda kolejna porażka może szybko zmienić układ czołówki. Chelsea i Brentford mają przed sobą perspektywę odbudowy, lecz obecnie dzieli ich większa luka punktowa. W kolejnych rozgrywkach liczyć będzie przede wszystkim stabilność wyników, a zwłaszcza unikanie porażek, które mogłyby zwiększyć różnicę między liderami a pozostałymi zespołami.